Twoje ciało pamięta więcej, niż myślisz.
Każde napięcie, każdy stres, każde niewypowiedziane „nie mam już siły” zapisuje się w mięśniach.
W barkach, które są zbyt wysoko.
W karku, który boli od samego myślenia.
W oddechu, który od dawna jest krótszy, niż powinien.
Masaż całego ciała działa jak rozmowa — tylko bez słów.
Dotyk stopniowo odczytuje napięcia, zrozumiale i cierpliwie.
Wysyła sygnał do układu nerwowego:
„Możesz odpuścić”.
Podczas masażu w ciele zachodzą procesy, które są fundamentem zdrowia psychicznego:
– obniża się poziom kortyzolu (hormonu stresu),
– rośnie poziom endorfin i oksytocyny (hormonów komfortu, więzi i spokoju),
– oddech pogłębia się i wyrównuje,
– napięcie mięśniowe stopniowo się rozpuszcza.
Długotrwały stres sprawia, że ciało jest w stanie ciągłego alarmu.
Masaż przywraca tryb „odpoczywaj i regeneruj”.
To dlatego po sesji czujesz się nie tylko lżej fizycznie, ale też psychicznie — jakby nagle ktoś odsunął od Ciebie ciężar, który bezwiednie nosiłaś.
Masaż całego ciała to terapia dotykiem.
Taka, w której ciało uczy się, że może się rozluźnić.
A umysł — że nie musi wszystkiego kontrolować.
